Pontiac do lamusa

Pontiac do lamusa

General Motors zdecydował o zamknięciu produkcji słynnych amerykańskich samochodów – pontiaków. Ostatnie samochody tej marki zjadą z taśmy w tym roku.

 

Pontiac zawdzięcza nazwę wodzowi Indian z plemienia Ottawów, który zasłynął w walkach przeciwko Brytyjczykom okupującym rejon Wielkich Jezior. Przeżył około 50 lat.

Amerykańska marka należąca od 1926 roku do koncernu General Motors zdołała stawić opór międzynarodowemu natarciu znacznie dłużej, bo 83 lata. Niestety, i jej dni SA policzone.

Przypomnimy najsłynniejsze modele firmy Pontiac.

Lata 60. XX w.

Transaxle Tempest – miał skrzynię biegów zintegrowaną z mechanizmem różnicowym. Zwykle taką konstrukcję stosuje się w samochodach, których koła napędowe znajdują się przy silniku. Jednak Tempest miał napęd tylny. Zastosowany system miał na celu przede wszystkim obniżenie masy auta.

 

GTO z 1964 roku był początkiem ery średniej wielkości muscle-carów. Idea była prosta – wrzucić do średniej wielkości auta (w tamtych czasach i miejscu) jak największe silniki. To zapewniało znacznie lepsze osiągi niż u konkurencji. GTO ewoluował i w 1968 roku jego kształt był inspirowany butelką coca-coli , co przyciągało do salonów tłumy fanów. Szczególnie mocną wersją GTO był Judge – czyli sędzia.

Lata 70. XX w.

Kryzys paliwowy sprawił, że na początku lat 70. paliwożerne monstra starano się ugłaskać, ale Pontiac pokazał, że nie zamierza iść w tym kierunku. Gdy Camaro i Mustang traciły moc silników, Pontiac wypuścił na rynek w 1973 roku Firebirda Trans-Am SD 455. Był to jeden z najszybszych samochodów, jakie można było wtedy spotkać na drodze. Zapewniał im to silnik o pojemności 455 cali sześciennych, czyli 7,5 litra (moc do 425 KM).

Lata 80. XX w.

Słynny Firebird zagrał w niemniej słynnym filmie „Knight Rider”   w polskiej wersji „Nieustraszony”. W roli głównej zagrał przystojny jeszcze wtedy i wolny od alkoholu David Hasselhoff. Samochód sam jeździł, skakał, latał, a nawet mówił ludzkim głosem.

W latach 80. Pontiac pokazał też Fiero - małe auto sportowe dla dwojga z centralnie zamontowanym silnikiem. Na początku był to motor o czterech cylindrach. Okazał się oczywiście za słaby. Potem zamontowano jedyny słuszny V6. Od tego konstruktorzy z GM powinni byli zacząć. W 1988 roku pojawiła się wersja GT Fastback. Był to świetny samochód. I wtedy GM postanowił zakończyć jego produkcję. To był strzał samobójczy. Co prawda pojawił się jeszcze na rynku Aztek. Ale był to gwóźdź do trumny. Smutny koniec musiał jednak nastąpić.

Wielu fanów Pontiaca na całym świecie nie może pogodzić się z tą informacją. Niech historia tej legendarnej marki będzie przestrogą dla innych.